Jak to działa....

Tutaj zgłaszacie propozycje nowych kategorii w tym dziale. Prowadzisz biznes w branży, której tutaj nie ma - zgłoś taki pomysł.
Awatar użytkownika
lila-art
Posty: 32
Rejestracja: 20 cze 2009 20:29
Kontakt:

Jak to działa....

Post autor: lila-art » 21 cze 2009 12:00

Kochane biznesmamy-proponuej nowy wątek (no chyba,że tak owy się juz znajduję a ja go nie zauważyłam :D )

jak to wszystko działa.....

napiszcie tutaj jak sobie radzicie z pogodzeniem macierzyństwa i biznesu

opowiem jak to działa ( a czasem nie działa ;-) ) u mnie

moja córa ma 14 miesiecy i niespożyte pokłady energii, a do tego jest tzw. przylepką czyli funkcjonowac normalnie moze tylko i wyłacznie wtedy gdy w zasiegu wzroku a najlepiej ręki jest mamusia lub tatuś. w zwiazku z tym w dzień jestem tylko i wyłącznie mamą;-) w biznesmamę zmieniam się (kosztem romantycznych wieczorów we dwoje :lol: ) ok godziny 20 kiedy przylepka Lilianka idzie spać. jesli jest duzo zamówień-tak jak teraz-to wyżywam się artystycznie do 2-3 w nocy a potem padam;-)) no i jakoś to wszystko funkcjonuje;-))

czekam Kochane Biznesmamy na wasze opowieści i moze jakieś propozycje reformy w moim królestwie;-))

Awatar użytkownika
r0sie
Posty: 942
Rejestracja: 12 sty 2009 23:58

Re: Jak to działa....

Post autor: r0sie » 22 cze 2009 11:48

U mnie wygląda to tak, że niby moje dziecko chodzi do przedszkola, a ja sobie w domu pracuję, mąż nawet odwozi dziecko rano do przedszkola - a więc sielanka!
W rzeczywistości wygląda to jednak inaczej...
Moje dziecko bardzo dużo choruje, potrafi tygodniami nie chodzić do przedszkola. Będąc pierwszy rok w przedszkolu była gościem. Pomagała mi studentka, która gdy Kamilka była chora trochę zajmowała się nią - gdy nie miała zajęć na uczelni ;) Onaczało to kilka godzin w tygodniu, resztę czasu spędzałam z Kamilką ja. W drugim roku chodzenia do przedszkola moje dziecko przechodziło cały wrzesień, nie chorowało nic - byłam w szoku a jednocześnie pomyślałam wg ogólnej zasady, że moje dziecko się już wychorowało - ponoć pierwszy rok jest najtrudniejszy. W drugim roku nie zatrudniałam żadnej pomocy i zaczęło się w październiku i tak sobie trwało do grudnia, moje dziecko było wówczas w przedszkolu dosłownie KILKA DNI. Nie miałam nikogo do pomocy, święta zbliżały się wielkimi krokami - największa szansa dla mojej firmy w ciągu całego roku, miałam zaklepany udział w targach poznańskich - a tu.. zanim znalazłam nową pomoc to na targi pojechałam nieprzygotowana, święta też nie upłynęły miodem i mlekiem płynące - delikatnie mówiąc..
Niby jest na tyle duża, że potrafi na chwilę się sobą zająć, poogląda troszkę bajki, niby wie, że mam musi troszkę popracować, ale.. jak to dziecko, chce mieć kompana do zabawy, zwraca na siebie uwagę tym bardziej gdy ja mniej na nią zwracam.
Gdy jest chora i zajmuję się nią w dzień to pracuję gdy położę ją spać, po 22, gdy właściwie mam już ochotę sama wskoczyć do łóżka. Siedzę jednak średnio do 3-4 w nocy a rano jestem nie do życia.
Ot, biznesmama przedszkolaka :!:
Ania

Golden Pearl
Posty: 104
Rejestracja: 17 sty 2009 11:35

Re: Jak to działa....

Post autor: Golden Pearl » 22 cze 2009 13:55

r0sie pisze: Niby jest na tyle duża, że potrafi na chwilę się sobą zająć, poogląda troszkę bajki, niby wie, że mam musi troszkę popracować, ale.. jak to dziecko, chce mieć kompana do zabawy, zwraca na siebie uwagę tym bardziej gdy ja mniej na nią zwracam.
r0sie ja mam dla Ciebie rozwiązanie ! Po prostu trzeba się postarać o drugie dziecko i córcia będzie miała kompana do zabawy :D

Awatar użytkownika
lila-art
Posty: 32
Rejestracja: 20 cze 2009 20:29
Kontakt:

Re: Jak to działa....

Post autor: lila-art » 23 cze 2009 10:42

szalona kobieto!!;-)))ja przy jednym i to w miare spokojnym dziecięciu nie wiem czasem w co ręce włożyć a co dopiero przy dwójce i większej ilości;-)moja koleżanka ma trojaczki(a w sumie czwórke dzieci) w tym momencie chłopcy mają po 10 lat i starszy 12 i faktycznie bawią się same i nikogo więcej do szczęscia imnie potrzeba-choć trzeba mieć na nich stale oko bo co jeden to ma lepsze pomysły. jednak jak się urodzili tomoja koleżanka bidulka przez długi długi czas ledwo żyła-a jedzenie i spanie to były luksusy na które rzadko mogła sobie pozwolić;-)))

adka
Posty: 207
Rejestracja: 20 sty 2009 13:58
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Jak to działa....

Post autor: adka » 24 cze 2009 10:15

To witaj w klubie Lila:)
ja biznesuję od prawie 2 lat, zaczęłam kiedy Natan skończył 14 miesięcy. Początki były straszne- praca tylko w nocy, bo w dzień musiałam zajmowac się dzieckiem. Mogłam co nieco zrobić kiedy miał drzemkę. Wtedy pstrykałam zdjęcia, ale obrabianie - w nocy. Praca do 2-3.
Teraz - od marca bywamy w punkcie przedszkolnym, Natan bawi się z dziećmi, a ja za scianą, w drugiej sali pracuję na laptopie. Nadal pracuje w nocy,ale juz nie tak intensywnie. Natan nie śpi w dzień, więc jak wracamy do domu- lece na poczte z paczkami i do wieczora jestem dla dziecka. a jak on zaśnie... praca.
We wrześniu Natek idzie do regularnego przedszkola- jak to będzie? sama się boję, ale może nie będzie chorował? Teraz ma kontakt z bakeriamii innych maluchów, więc... ale to czas pokaże.
Podsumowując ten okres, sporo sie nauczyłam i w fotografii, i kwestiach lekko informatycznych, więc jestem dumna z siebie, pewnie,ze są niedociągniecia, a jakże, ale co tam:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zgłoś chęć założenia swojego forum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości