Patent na wypadające włosy

thunder
Posty: 530
Rejestracja: 17 mar 2014 11:25

Re: Patent na wypadające włosy

Post autor: thunder » 11 cze 2018 08:30

Ja stosowałam już różnego rodzaju metody, ale najbardziej pomógł mi trycholog.

Inatka93
Posty: 257
Rejestracja: 10 wrz 2017 03:37

Re: Patent na wypadające włosy

Post autor: Inatka93 » 18 cze 2018 14:24

Często okazuje się, że trzeba zadbać o dietę od środka, wtedy jest możliwe, że włosy przestaną wypadać. Czasem osłabia je choroba, taka jak niedoczynność tarczycy i z tym również trzeba zawalczyć z pomocą odpowiedniego specjalisty. Ale to nie wszystko, co możemy zrobić, by zatrzymać to straszne zjawisko przy pomocy produktów takich jak gelacet, które zawierają odpowiednie ekstrakty wzmacniające włókna i struktury włosa. Sama używam podobnego i widzę efekty.

nina_ky
Posty: 1178
Rejestracja: 10 sty 2014 20:50

Re: Patent na wypadające włosy

Post autor: nina_ky » 12 wrz 2018 07:05

U mnie pomogło regularne stosowanie płukanki z pokrzywy. Włosy się też dzięki temu wzmocniły.

zdetka
Posty: 316
Rejestracja: 27 sie 2017 09:54

Re: Patent na wypadające włosy

Post autor: zdetka » 12 wrz 2018 18:22

Chyba nie ma takiego sposobu, który pozwoliłby zatrzymać wypadanie włosów. Tym bardziej jeśli jest ono spowodowane naszą genetyką, czy poważną chorobą. W takim przypadku można jedynie pomyśleć o zakupie peruki.

SzalonaMama
Posty: 278
Rejestracja: 03 gru 2017 16:42

Re: Patent na wypadające włosy

Post autor: SzalonaMama » 20 wrz 2018 14:08

Szukając patentów na wypadające włosy na pewno przyda Ci się micropigmentacja. Polega on na zatuszowaniu wypadających włosów, przebłyski rzadkich włosow nie będą widoczne, można tak również zatuszować łysy czubek głowy lub blizny. Warto sie zapoznać z tym zabiegiem ponieważ jest w całości bezbolesny.

Awatar użytkownika
kasiajaniszewska
Posty: 5
Rejestracja: 22 wrz 2018 15:27

Re: Patent na wypadające włosy

Post autor: kasiajaniszewska » 24 wrz 2018 11:40

Popytajcie znajomych w tej materii. Myślę, że to jest najlepsze możliwe rozwiązanie.
Nie ufaj mu,
a jeszcze bardziej nie ufaj sobie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kosmetyki domowej roboty”